Nie wiem, czy chodzi ci o anime, ale jeśli tak, to też je pamiętam, choć, zbytnio mi się nie widziało...
Nie wiem, czy chodzi ci o anime, ale jeśli tak, to też je pamiętam, choć, zbytnio mi się nie widziało...
Widzę, że chyba tylko ja darzę ogromnym sentymentem bajki rosyjskie. Dwanaście miesięcy, Konik garbusek.. Były animowane i fabularne -po prostu arcydzieła!
hmmm... dragon ball :] pamietam ja bo do teraz lubie czasem obejrzeć kinówki tego anime![]()
Trudno to nazwać bajką dzieciństwa, bo chodziłem wtedy do liceum, ale uwielbiałem serię "2 stupid dogs". Do dziś odgrzebuję to czasem na YT i mam polewkę jak za dawnych lat![]()
Miś Uszatek, Krecik (rewelacja), Wilk i zając oczywiście, nieo słabiej już pamiętam Rumcajsa. A z późniejszego okresu będą to produkcje Disney'owskie jak na przykład: Puchatek, Gumisie oraz pełnometrażowe bajki: Mickey's Christmas Carol (adaptacja Opowieści wigilijnej C. Dickensa), 101 Dalmatyńczyków, Król Lew.
A pamięta ktoś film , BARBAPAPA? To był czad.
Zaczynając historię z filmami animowanymi, warto zacząc od 3-letniego berbecia, kiedy to na okrągło oglądane i nagrywane na VHS były Smurfy, Kubuś Puchatek i Walt Disney Przedstawia, a i również czescy Sąsiedzi i "semaforowy" Miś Koralgol. Z czasem, gdy stawałam się coraz większą maniaczką bajek, do ulubionych doszedł niejaki Hrabia Kaczula śledzony bodajże 2 razy w tygodniu (mogę się mylić) oraz bohaterowie do dziś lubianej serii Pagaczewskiego o przygodach krakowskiego Smoka, Baltazara Gąbki, kucharza Bartoliniego i Doktora Koyota. Wraz z rozpoczęciem zerówki zaczęła się era pełnometrażówek Disneya. Król lew, Piękna i Bestia, Kopciuszek, Alladyn to była ta kolorowa codzienność, któa ubarwiała mi momenty między szkołą, obiadem i odrabianiem lekcji. Do momentu klasy 4, kiedy modny stał się Dragon Ball. Nie z mojej winy RTL7 nie posiadałam, więc tej mody nie praktykowałam. Mimo wszystko z odcinkami byłam na bieżąco nasłuchując codziennych rozmów podczas przerw szkolnych, języka angielskiego i techniki.
mis uszatek, bolek i lolek...
a pamięta ktoś "Gigi" puszczała to kiedyś Polonia 1 do dziś zresztą to robią
a z tych najlepszych muminki klasyka disney'a brydada RR pszczółka maja .....
ech to były czasy......
A ja pamiętam bajkę o "Animkach", "Loony Toones", o wodniku szuwarku, bajkę o Rumcajsie, o muminkach, bajkę Bulinki (O przesympatycznych bałwankach) i bajkę o Kreciku. No i oczywiście standardowo: Bolek i Lolek, smerfy i Reksio. Pamiętam też bajkę o wilku i zającu, pamiętam z jaką radością powtarzałam za wilkiem "Zajec! Ja ci jeszcze pokażę!"
A teraz? Nic tylko w kółko "Ben 10" albo jakieś dragon Balle. Aż strach pomyśleć, co wyrośnie z takiego kilkulatka karmionego dzisiejszymi komercyjnymi kreskówkami.![]()
Nie wiem, czy chodzi ci animowane, dzieciństwa, filmy, mojego