• Login:
czy młodzi ludzie umieja zachowac własne poglądy upodobania, jako pierwszy wystąpił, opinia ludzi na temat solidarność, precyl gorbaczow czlowiek ktory zmienil swiat \
  1. #1
    Array
    Dołączył
    08.06.2009
    Mieszka w
    Żagań
    Posty
    1,015
    Reputacja
    587
    Siła reputacji
    0

    Burzliwe obchody 30 rocznicy Solidarności


    (...) Jako pierwszy wystąpił prezydent Bronisław Komorowski. Zapewnił, że solidarna Polska jest możliwa, "dźwięczy w sercach ludzi o różnych orientacjach politycznych". Dodał, że solidarną Polskę można zbudować tylko razem, a nie przeciw sobie.
    Prezydent przywołał słowa papieża Jana Pawła II, wypowiedziane w Gdańsku w 1987 roku: - Solidarność - to znaczy: jeden i drugi, a skoro brzemię, to brzemię niesione razem, we wspólnocie; a więc nigdy: jeden przeciw drugiemu. Zdaniem Komorowskiego, po 30 latach musimy te słowa ciągle sobie przypominać.

    - Czy jesteśmy w stanie także przekształcać Polskę w duchu jedności przy wszystkich różnicach, które są przecież fragmentem tego, co udało nam się zdobyć, a więc demokracji? Czy jesteśmy w stanie działać nie jeden przeciw drugiemu, a w imię najwyższej wartości, jaką jest dobro wspólne? - pytał prezydent. Według Komorowskiego to jest główne przesłanie roku 1980, ale też 30. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych na Wybrzeżu.
    Gorące reakcje wywołało wystąpienie premiera. - Czym różni się ta dzisiejsza Solidarność i ta dzisiejsza uroczystość od tego, co przeżywaliśmy, większość z nas także na tej sali obecna, wspólnie mimo dramatycznej sytuacji zewnętrznej, gospodarczej? - pytał Tusk.

    Wtedy - podkreślił - niezależnie od tego, czy ktoś był bezpartyjny, czy w PZPR, głęboko wierzący, czy był ateistą, czy miał poglądy konserwatywne, czy był anarchistą z przekonania, czy był góralem, Kaszubą, czy pochodził ze Śląska "wszyscy bez wyjątku, którzy mieli w sobie to elementarne poczucie odpowiedzialności za ojczyznę i to elementarne poczucie przyzwoitości, uczestniczyli w tym wielkim święcie stając się z godziny na godzinę lepszymi".

    - Czy to byli ludzie bez wad? Czy wy, ja, ktokolwiek kto był wtedy (...) czy byliśmy ideałami? Nie. A dlaczego stawaliśmy się lepsi? - pytał premier. Bo - jak mówił - "fenomen tamtej pierwszej Solidarności polegał na tym, że wszyscy u każdego i każdy u wszystkich szukał tego, co dobre w nim, a nie tego, co złe". - I dlatego wtedy w Solidarności było 10 milionów ludzi - podkreślał Tusk

    Jak mówił, pamięta dokładnie pierwszy zjazd delegatów i tysiące ludzi wokół Hali Oliwii. - Nie mieli wątpliwości, kiedy witali z uwielbieniem każdego wchodzącego, że łączy ich wszystkich wspólnota celów, bo one miały powszechny charakter - powiedział Tusk.

    Jak podkreślił, to "nie była wspólnota celów jednego związku zawodowego, jednej grupy zawodowej, kogoś silniejszego". - Wszyscy wiedzieli, że na pierwszym krajowym zjeździe spotyka się reprezentacja narodu, która podjęła wielki wysiłek walki o wolność i niepodległość dla wszystkich bez wyjątku Polaków, a nie dla jednej grupy, przeciwko drugiej grupie - dodał szef rządu.
    Jak zauważył, wówczas ludzie "wiedzieli, że Solidarność tamta jest darem powszechnym dla każdego Polaka, bez wyjątku - nawet dla tych, którzy byli naszymi przeciwnikami". Te słowa Tuska spotkały się z gwizdami części obecnych w hali widowiskowej w Gdyni i okrzykami: "solidarność".

    - Kiedy Jan Paweł II mówił w Sopocie, że nie ma solidarności bez miłości, to podsumowywał prawdziwe doświadczenie milionów ludzi - mówił premier. W jego opinii, "ta prawdziwa solidarność wyklucza nienawiść". - To jest, być może, jedyne wykluczenie w tej wielkie solidarności - wykluczenie nienawiści - dodał.

    Szef rządu przypomniał także w swoim wystąpieniu piosenkę Jacka Kaczmarskiego "Modlitwa o wschodzie słońca", w której padają słowa: "ale zbaw mnie od nienawiści, ocal mnie od pogardy Panie". - To była prośba o to, by z nami nie stało się coś złego, żeby nikt z nas nie wpadł w szpony pogardy i nienawiści. Nie żeby nas nienawidzono, nami nie pogardzano, tylko, żebyśmy nigdy nikim nie pogardzali i nikogo nie nienawidzili. Tego życzę wszystkim - powiedział Tusk.

    Jarosław Kaczyński, który zabrał głos po premierze, oświadczył, że przemawia w zastępstwie tragicznie zmarłego w katastrofie smoleńskiej Lecha Kaczyńskiego, który - jak podkreślił - był człowiekiem Solidarności. W sali rozległy się oklaski.

    - Wiem, że gdyby nie tragiczna, przedwczesna śmierć, byłby tutaj, przemawiałby tutaj. Sądzę, że miałby bardzo, bardzo wiele do powiedzenia. Nie ma go już wśród nas - powiedział prezes PiS. - Pamiętajcie o nim, pamiętajcie, bo jego misja wskazuje na to, że idea Solidarności trwa, że jest nieśmiertelna - powiedział.

    Kaczyński podkreślał, że Solidarność mogła powstać m.in. dzięki rewolucji moralnej. Dzięki temu - mówił - że w tamtych dniach Polacy odrzucili opresję, zło, oszustwo, manipulację. Zwracał uwagę, że wszyscy, którzy pamiętają tamte dni, znakomicie muszą pamiętać jak często posługiwano się pojęciem manipulacja.

    - Nie wolno ludźmi manipulować, nie wolno ludzi oszukiwać. Trzeba mówić jak jest. Nie wolno zmieniać znaczenia słów, bo to też jest manipulacja, a tak często się z nią spotykamy i na tej sali - mówił gromko oklaskiwany. Jak dodał, Solidarność była społecznym buntem przeciwko wielkiej niesprawiedliwości, przeciwko haniebnemu traktowaniu pracy i pracowników, domaganiu się by prawa pracownicze były przestrzegane.

    Jak zaznaczył, Solidarność "broniąc wolności, broniąc praw pracowniczych, zawsze odwoływała się do narodu i patriotyzmu". - To była specyficzna wersja patriotyzmu; to był patriotyzm odwagi i nadziei. Stworzyć tego rodzaju organizację w środku komunistycznego imperium, zawrzeć porozumienie, którego istotą była zmiana ustroju - to wymagało wielkiej dzielności, wielkiej odwagi - powiedział prezes PiS.

    Podkreślał, że ta sprawa już 30 lat temu stała się także w stoczni przedmiotem sporu. Mówił, że przybyła wówczas tam grupa ludzi o znanych nazwiskach z autorytetem, ludzi - zaznaczył - dobrej woli, "ale mieli oni plan kompromisu, który gdyby go realizować, okazałby się pozorem".

    Kaczyński oświadczył, że jego brat miał wówczas zadanie, które było wielkim zaszczytem: reprezentował robotniczą polską odwagę wobec tych ludzi. - Robotnicy chcieli więcej i historia przyznała im rację. Solidarność zmieniła Polskę, Solidarność zmieniła Europę, Solidarność zmieniła świat - powiedział.
    Według niego ów spór trwa przez całe 30-lecie aż do dziś. - Niejeden raz okazywało się, że chcieć więcej to być odważnym, to realizm, a chcieć mniej, być bardziej ostrożnym to droga w istocie do straty wszystkiego, do kapitulacji - powiedział lider PiS.

    Po jego przemówieniu delegaci oklaskiwali go na stojąco skandując "Solidarność! Solidarność!".

    Nieoczekiwanie na wystąpienie lidera PiS zareagowała Henryka Krzywonos. - Słucham tak pana prezesa i - powiem szczerze - jestem zwykłą kobietą, więc jakbym miała was obrazić, to z góry przepraszam - krew mnie jaśnista zalewa. Bo przecież obraża tu nas wszystkich - mówiła. Niektórzy w sali na te słowa zareagowali gwizdami.
    - Momencik, zaraz będziecie gwizdać, nie pozwolę siebie przekrzyczeć - zareagowała Krzywonos. Jak podkreśliła, "Solidarność to jest słowo, które zobowiązuje". - Więc ja was bardzo proszę - zachowujmy się jak ludzie, bo to żeśmy sobie wypracowali - powiedziała.

    - A pana, panie prezesie, bardzo proszę, żeby pan nie buntował ludzi przeciwko sobie. Nie wiem, co panu się stało. Ja panu bardzo współczuję, ale proszę współczuć innym i dać im normalnie żyć, bo wszystko, co pan robi, to - przepraszam bardzo, mnie to obraża - pan niszczy godność Lecha, to pan ją niszczy, dołuje. Naprawdę tak się dzieje - powiedziała.

    Zaznaczyła, że w sali są obecni uczestnicy strajków zarówno z PiS, jak i PO, których ona bardzo szanuje. - Solidarność to słowo, które zobowiązuje. Nasze dzieci oglądają to wszystko. Co myśmy sobie wywalczyli po trzydziestu latach? Gwizdy, nieszanowanie ludzi, którzy tam byli i robili? - pytała i apelowała o jedność.

    Jarosław Kaczyński odpowiadając Krzywonos powiedział: - Pani była łaskawa mnie całkowicie nie zrozumieć; to jest wielkie nieporozumienie.

    Janusz Śniadek na zakończenie zjazdu przekonywał, że jest jedna Solidarność. - Jeden Niezależny Samorządny Związek Zawodowy "Solidarność", który zmienia się, tak jak zmienia się Polska - mówił. Po tych słowach zebrani w hali widowiskowej w Gdyni delegaci zaczęli skandować: "Solidarność".
    - Spełniły się nasze najpiękniejsze sny o wolności, za którą pokolenia przelewały krew. Żyjemy w wolnej Polsce, należącej do NATO i UE, do wielkiej rodziny wolnych demokratycznych narodów i tylko od nas zależy, jaki użytek robimy z tej wolności - podkreślił przewodniczący związku.

    Jak zaznaczył, "dzięki pracy milionów ludzi, dzięki ich wyrzeczeniom Polska gospodarka staje się coraz silniejsza, a przepaść dzieląca nas kiedyś od krajów rozwiniętych, maleje". - Ale dlaczego nie ma w nas tak wielkiej radości, satysfakcji i dumy. Czy możemy, z ręką na sercu, powiedzieć, że zrobiliśmy co tylko możliwe, aby Polska była dla wszystkich, a nie tylko dla tych, którym się powiodło? - pytał.

    - Nie sprawiedliwość i solidarność, ale kłótnie i podziały to nasza rzeczywistość. Filozofia "radź sobie sam", złudna idea taniego państwa, język szyderstwa i kpiny, obecny w debatach politycznych zbierają swoje żniwo. Polacy nie cenią swojego państwa, nie ufają żadnej władzy, nie chcą brać aktywnego udziału w życiu publicznym - ocenił Śniadek.

    W jego opinii, "tanie państwo okazało się bardzo drogim państwem, które nie jest w stanie zapewnić bezpieczeństwa swoim obywatelom, swoim elitom z prezydentem na czele, powodzianom". Jak przypomniał, to robotnicy, wraz z kierownictwem zakładu, heroiczną walką ocalili miejsca pracy w sandomierskiej hucie szkła.

    Śniadek nawiązał też do zarzutu o upolitycznienie związku. - Takie oskarżenia padają zawsze, gdy podnosimy trudne problemy. Każda władza chce w ten sposób usprawiedliwić brak woli, dialogu i porozumienia - mówił. - Zapewniam, że oskarżeniami o mieszanie się do polityki nie damy sobie zamknąć ust - dodał. Te słowa część uczestników nagrodziła oklaskami. Podkreślił, że Solidarność nie da odesłać się do muzeum i - jak mówił - zawsze będzie tam, gdzie pracownicy będą potrzebować pomocy w obronie swojej godności.

    - Dziękuję wam za Solidarność. I proszę was o solidarność - powiedział Śniadek, a uczestnicy zjazdu skandowali: "Solidarność".

    Wcześniej ambasador USA Lee A. Feinstein odczytał list prezydenta USA Baracka Obamy do uczestników zjazdu. Jak podkreślił, Polska, organizując ruch solidarnościowy, przypomniała o potędze jednostki, która jest w stanie kształtować swoje przeznaczenie.

    Szef Parlamentu Europejskiego Jerzy Buzek apelował by pamiętać zawsze o tym, że to my, Polacy, przywróciliśmy 30 lat temu blask i świetność słowu "solidarność". Jak dodał, słowo "solidarność", które wyraża najważniejszą wartość społeczną, stało się ponownie, także daleko od Polski, "spoiwem dla działania ludzi". - Polacy pokazali, że w oparciu o Solidarność można zwyciężać zło nawet uzbrojone w karabiny i czołgi. Dlatego czujmy się odpowiedzialni za Solidarność - powiedział Buzek.

    W uroczystym zjeździe w sali widowiskowo-sportowej w Gdyni uczestniczyło ok. 2,5 tys. osób. Na początku obrad jego uczestnicy obejrzeli film o historii "S" a metropolita gdański arcybiskup Sławoj Leszek Głódź odmówił krótką modlitwę.
    interia.pl



  2. #2
    Array
    Dołączył
    14.01.2009
    Mieszka w
    Mielec
    Posty
    810
    Reputacja
    705
    Siła reputacji
    16

    Odp: Burzliwe obchody 30 rocznicy Solidarności

    Dla mnie Solidarność już nie reprezentuje woli robotników.
    Reprezentuje wolę PiS, Wałęsa słusznie robi bojkotując obchody bo to nie jest już jego związek, nie po to go utworzył.
    A poziom kultury związkowców najlepiej pokazują te gwizdy - ludzie którzy mają choć odrobinę kultury potrafią uszanować wolność wypowiedzi innego człowieka.
    Mówią że to młodzi nie mają kultury - ale jakoś za prezydentury Kaczyńskiego nie gwizdali na jego przemówieniach, pozwalali mu w spokoju się wypowiedzieć.
    Wyborcy PiS widocznie nie potrafią szanować ludzi o poglądach niezgodnych z ich opinią.
    Na szczęście Polska się zmienia, najlepiej pokazuje to lista postulatów XXI wieku (na innym serwisie).
    I to że znalazło się na niej rozwiązanie Solidarności pokazuje że nie spełnia ona już swoich założeń.



  3. #3
    Array
    Dołączył
    22.08.2010
    Posty
    3
    Reputacja
    10
    Siła reputacji
    0

    Krzywonos nokautuje Jarosława



    Brawo Pani Henryko



  4. #4
    Array
    Dołączył
    18.10.2008
    Mieszka w
    Opole
    Posty
    4,353
    Reputacja
    1785
    Siła reputacji
    47

    Odp: Burzliwe obchody 30 rocznicy Solidarności

    Cytat Zamieszczone przez agissa Zobacz posta
    Kaczyński podkreślał, że Solidarność mogła powstać m.in. dzięki rewolucji moralnej. Dzięki temu - mówił - że w tamtych dniach Polacy odrzucili opresję, zło, oszustwo, manipulację. Zwracał uwagę, że wszyscy, którzy pamiętają tamte dni, znakomicie muszą pamiętać jak często posługiwano się pojęciem manipulacja.

    - Nie wolno ludźmi manipulować, nie wolno ludzi oszukiwać. Trzeba mówić jak jest. Nie wolno zmieniać znaczenia słów, bo to też jest manipulacja, a tak często się z nią spotykamy i na tej sali - mówił gromko oklaskiwany. Jak dodał, Solidarność była społecznym buntem przeciwko wielkiej niesprawiedliwości, przeciwko haniebnemu traktowaniu pracy i pracowników, domaganiu się by prawa pracownicze były przestrzegane.


    interia.pl
    Bzdura, bzdura i jeszcze raz bzdura. Jakim prawem kaczor się wypowiada na temat Solidarności sprzed 30-tu lat? Jakim prawem swemu bratu nieudacznikowi przypisuje jakiekolwiek zasługi skoro drugi kaczor stał w cieniu tamtych dni?
    Z mojego punktu widzenia, na "sukces" tamtych dni złożyło się wiele czynników. Nie można mówić o zasługach konkretnych osób, bo to bzdura, Wałęsa też nie potrafi zrozumieć, że dzięki szczęśliwemu zbiegowi wielu, podkreślam wielu okoliczności, udało się obalić komunistyczny reżim i cały czas próbuje sobie zawłaszczyć ten wątpliwy sukces, cały czas podkreślając, że to on spowodował upadek PZPR, Związku Sowieckiego i komunizmu. Zbiorem okoliczności były: spontaniczność 10 milionów polaków, którzy wstąpili do Solidarności z myślą poprawienia swojego bytu, to, że papieżem był Polak, to, że w Rosji nie rządził już Breżniew, a Gorbaczow przeprowadzał pieriestojkę, to że USA były tak negatywnie nastawione do komunizmu i socjalizmu i wiele innych czynników. Niestety z perspektywy dnia dzisiejszego widzę, że 30 lat temu większość Polaków zjednoczyła się w Solidarności bo widzieli wspólny cel, niestety kiedy cel został osiągnięty okazało się że tym celem było 'koryto", które do dnia dzisiejszego każdy z kolejnych rządzących ciągnie w swoją stronę chcąc się wzbogacić. Smutne to ale tak właśnie ja to widzę.



  5. #5
    Array
    Dołączył
    20.07.2009
    Posty
    405
    Reputacja
    108
    Siła reputacji
    8

    Odp: Burzliwe obchody 30 rocznicy Solidarności

    Waskos i tu masz rację bo obecni działacze związkowi zapomnieli po co powstała tamta solidarność, i o tamtych zwykłych ludziach którzy
    ją tworzyli.



  6. #6
    Array
    Dołączył
    24.11.2009
    Mieszka w
    gliwice
    Posty
    1,735
    Reputacja
    1229
    Siła reputacji
    24

    Odp: Burzliwe obchody 30 rocznicy Solidarności

    Żenada,totalna porażka,z tamtej Solidarności pozostała już tylko nazwa,właściwie to specjalnie nie dziwię się Wałęsie że się odciął ,dla Krzywonos brawa za odwagę ,czas pokaże skutki ,a historia przeinaczy fakty jak zawsze



  7. #7
    Array
    Dołączył
    20.02.2009
    Mieszka w
    Acid Land
    Posty
    468
    Reputacja
    510
    Siła reputacji
    13

    Odp: Burzliwe obchody 30 rocznicy Solidarności

    No dobrze że jeszcze Jarosław nie powiedział że to Lech prowadził Polskie i Litewskie wojska pod Grunwaldem To już wstyd żeby tak się zachowywali działacze i członkowie Solidarności, zawsze uważałem tych ludzi za normalnych, takich którzy bez względu na to jaką opcję polityczną wyznają zasługują na ogólny szacunek od społeczeństwa jak pokazali nie zasługują bo widocznie są bandą idiotów którzy nie potrafią się nawet zachować, gwiżdżą buczą wymachują łapami a jak Jaro przemawia to praktycznie każdy z nich jest w siódmym niebie, swoją drogą to zastanawia mnie jak długo jeszcze Jarek będzie wykorzystywał w perfidny i chamski sposób śmierć swojego brata tylko po to żeby objąć urząd premiera i z całą swoją bandą z PiS-u zrobić z Polski kurnik gdzie wielka kaczka zasiądzie na najwyższym szczeblu drabiny czy gdzie tam kury i kaczki siedzą :confused:



  8. #8
    Array
    Dołączył
    20.07.2009
    Posty
    405
    Reputacja
    108
    Siła reputacji
    8

    Odp: Burzliwe obchody 30 rocznicy Solidarności

    Acid88 myślę ze Jarek bedzie tak długo wykorzystywał śmierć swojego brata,obronę krzyża , jak długo będzie widział w tym poparcie
    społeczeństwa i słupki sondażowe bo nie długo wybory samorządowe.



  9. #9
    Array
    Dołączył
    12.06.2010
    Posty
    33
    Reputacja
    16
    Siła reputacji
    4

    Odp: Burzliwe obchody 30 rocznicy Solidarności

    Cytat Zamieszczone przez Zuzanka Zobacz posta
    Żenada,totalna porażka,z tamtej Solidarności pozostała już tylko nazwa,właściwie to specjalnie nie dziwię się Wałęsie że się odciął ,dla Krzywonos brawa za odwagę ,czas pokaże skutki ,a historia przeinaczy fakty jak zawsze
    Pan Lech Welesa mimo, iz nie nalezy juz oficjalnie do struktur Solidarnosci, zawsze bedzie jej legendarnym liderem oraz symbolem. Otwarcie popieral Komorowskiego w trakcie kampanii wyborczej. Bral udzial w jego wiecach i publicznie wychwalal go pod niebiosa, pokazujac, ze stoi po stronie Platformy Obywatelskiej. Nie moge jednak pojac, dlaczego odbiera sie tego prawa innym. Dlaczego pozostale twarze Solidarnosci nie maja prawa do wlasnych pogladow czy upodoban politycznych? Pan Walesa moze je miec, ale jego koledzy juz nie? Tu nasuwa sie pytanie - czy oby na pewno walczyl Pan, Panie Lechu, o taka Polske?
    Wszystko ma dodatkowy wydzwiek smiesznosci. Solidarnosc przeciez ma wpisane w definicji m.in. - poszanowanie praw i godnosci pracownika. W dzisiejszych czasach, w dobie pieniadza i zlych efektow kapitalizmu (ktorego mimo wszystko jestem zwolennikiem), coraz ciezej o tym pamietac. Pamietac, ze jestesmy ludzmi, zeby sie szanowac i przezyc to jedyne zycie w sposob uczciowy i godny. Zatem jak mozna sie dziwic, ze najblizej dzisiejszej Solidarnosci jest do partii prawicowej - PiS? To, ze dziennikarze TVN tego nie rozumieja to jedno, ale tacy mlodzi ludzie jak wy?

    Pozdrawiam i myslcie sami. To najwazniejsze.




 

(...) Jako pierwszy wystąpił prezydent burzliwe, obchody, rocznicy, solidarności


  1. Al-Kaida ma własne obchody rocznicy 11 września: Al-Kaida ma własne obchody rocznicy 11 września Al-Kaida ogłosiła własne obchody rocznicy ataków terrorystycznych na Stany Zjednoczone z 11 września 2001 roku. Więcej informacji: Al-Kaida ma...

  2. Obchody rocznicy Sierpnia'80: Obchody rocznicy Sierpnia'80 Z udziałem prezydenta Lecha Kaczyńskiego pod Pomnikiem Poległych Stoczniowców w Gdańsku rozpoczęły się w niedzielę obchody 28. rocznicy podpisania Porozumień...

  3. Dziś obchody 28 rocznicy sierpnia '80: Kaczyński zdmuchnie świeczki. Wałęsa nie chce na to patrzeć Prezydent Lecha Kaczyński weźmie udział w niedzielnych głównych obchodach 28. rocznicy podpisania Porozumień Sierpniowych i 20....

  4. Węgry: Burzliwe obchody rocznicy powstania: Węgry: Burzliwe obchody rocznicy powstania Obchodzona na Węgrzech jako święto państwowe rocznica antyhabsburskiego powstania 15 marca 1848 roku stała się w sobotę okazją do ulicznych wystąpień ...

  5. Obchody rocznicy marca '68 w Nowym Jorku: Obchody rocznicy marca '68 w Nowym Jorku "Skazani na wolność. Marzec '68. 40 lat później" - pod tym hasłem w polskim konsulacie na Manhattanie odbyło się w niedzielę spotkanie zorganizowane...
  1. Ranking tematów

Tagi dla tego wątku