Najlepiej jakieś małe. Chyba, że jesteś doświadczony w prowadzeniu auta i stać cie na takie auto...
Najlepiej jakieś małe. Chyba, że jesteś doświadczony w prowadzeniu auta i stać cie na takie auto...
Jakiś Coupe, np Megane, Hyundai, Opel z niedużym silnikiem. Ładny wygląd i w miarę łatwa manewrowość. Jak ktoś lubi małe to Ibiza, Peugeot 206, Polo lub inne tego pokroju również sobie można sprawić.
Moim Pierwszym autkiem był Ford Probe I gen. silnik 2.2 turbo , normalne bóstwo niecałe 150 kucy i turbo , później zmieniłem na Forda Probe 2 gen. 2.5 V6 prawie 170 kucy , noi wiadomo dżwięk V6 jest piękny , teraz się woże Chevroletem Camaro silnik 5.7 V8 rocznik '70 moc prawie 280 kucy 4 biegowy automat . Nikomu nie polecam zadnego z tych samochodów jako pierwsze tylko z 1 powodu . SPALANIE ... Ford Probe 2.2 paliło mi w okolicach 13 - 16 litrów w mieście , 2 Probe paliło jakies 18 - 22 w mieście , a camaro pali mi jakies 20 - 50 zalezy od nogiNajlepiej kupić paścia za 2 - 5 tys zł na gazie i nie bać się stłuczek , za naprawe zapłaciś grosze , lecz szukaj sobie czesci do camaro w polsce ... no to inna jest bajka ...
Witam
Ja od niedawna jestem właścicielem Nissana Sunny. 1,4 litra pojemności, 75 KM, 1995 rok, 5-cio drzwiowy. Może i rewelacyjne autko to to nie jest ale do jazdy jest super. Dobre wspomaganie i dość sztywne zawieszenie dobrze współpracują z polskimi drogami. W środku miejsca opór. Moje zostało sprowadzone z Niemiec i jest w zadbanym stanie. Kupno z kosztami to około 5000 tys. zł. Co do spalania to od razu powiem, że preferuję dynamiczny styl jazdy, dlatego też bierze koło 9-10 litrów ale można zejść poniżej 8. Jestem naprawdę zadowolony z tego auta i na początek jest ok. Ale to wszystko zależy jakim jesteś kierowcą i jaki masz budżet. Pozostaje tylko szukać tego jedynego. Powodzenia
Pozdrawiam
sądzę że mógłby być to wv golf
malaka tak sie zaczyna
Takie Audi A3 mi wystarczy, chyba że stac mnie na BMW m3![]()
ja bym polecał BMW seri 5
może jestem nowy ale postanowiłem się wypowiedzieća co?
pierwsze autko jakie miałem to był Opel Kadet 2.0 Gsi rocznik 87/94 składak, troche koni,brak doświadczenia i rozbiłem go w miesiąc na drzazgi, fakt był tani więc nie zabolało za bardzo, potem kupiłem Civica 89 rocznik 1,5 pojemności jeździłem nim prawie rok ale zapragnąłem czegoś mocniejszego, z większym kopem. padło na Passata kombi z 92 roku, 1,8 turbo benzynkafull opcja,napęd syncro itd. 160 koni,ale raczej nie lans no bo wiadomo to nie jest wóz dla kozaka. palił jak smok, ubezpieczenie drogie- szybka decyzja- zmieniam autko. padło na Seata Ibizę 1,4 z rocznika 97, kolejny nie lanserski wóz z racji małego silnika brak emocji z jazdy takich jakich bym chciał i po pół roku użytkowania padło hasło zmieniam autko. obecnie jestem szcześiwym posiadaczem FORDA PROBE 2.0 16V i dyby nie fakt że kupiłem go od jakiegoś mechanika-magika byłbym stuprocentowo zadowolony. a najciekawszy jest fakt że najlepiej mi się jeździło Hondą Civic i chętnie bym wrócił do tego autka- nigdy nie zawiodła.
Jeżeli miałbym kupować dla siebie to byłaby to włoszka - alfa 146 z silnikiem 1.7 boxer 140 KM. Auto dość ładne, dynamiczne, posiadające charakterystyczny sound silnika (nie tak jak "plebejskie" czterocylindrowe rzędówki - nie myślę tu o turbo, ale o wolnossących) aktualnie niedrogie i "z charakterem". Niestety ma też jak wiele modeli tej włoskiej marki trochę wad - mała trwałość jednostek napędowych, drogie części, zaniedbana srogo mści się na właścicielu, stąd warto ją dokładnie sprawdzić przed zakupem. Jednak to całkiem przyjemne auto. Innym miłośnikom 4 kółek na początek poleciłbym np. opla astrę II z silnikiem przynajmniej 1.6 16V lub któreś z aut japońskich:-)
P.S Gdyby w moje ręce wpadło ferrari f430 to też bym nim nie pogardził
czołg co by czuć sie bezpiecznym
Yhy, może 550? Najlepiej rozp... je o najbliższe drzewo, będzie jednego kozaka mniej.
Żadnych golfów nie polecam! Wręcz odradzam. Honda, Mazda, Suzuki/Civic, 323F, Swift. Jak kolega wcześniej pisał - jeździł wieloma samochodami, ale do Hondy chętnie by wrócił. Mam dokładnie takie samo zdanie!
Najlepiej jakieś małe. Chyba, że początek, samochód