8 lat na nartach
4 Lata na Snowboardzie (ostatnio 360 robilem)
8 lat na nartach
4 Lata na Snowboardzie (ostatnio 360 robilem)
jezdze juz osiem lat na nartach i powiem wam ze nie wyobrazam siebie na desce, chciaz moze kiedys sprobuje, snowboardzistow nie lubie poniewaz ze stokow robia lodowisko zwijajac snieg , moze tez dlatego ich nie lubie bo przez jednego malo co nie wyladowalem z noga w gipsie
Pytanie narty czy snowboard jest trudne. Kocham i jedno i drugie. Wszystko ma swoje plusy< o minusach nie mówię bo ich nie ma>
Na nartach jeżdż od 12 lat, na desce od ok 4 z tym, że jestem samoukiem<ok miałam jedną lekcje>.
Jedno i drugie dostarcza niesamowitych wrażeń. Deska daje więcej możliwości "zabawy" i freestyle'a, narty<jak się trafi na odpowiednią trasę> dają niesamowite przeżycia podczas szybkiej jazdy. Gorąco polecam spróbowanie jednego i drugiego<dla osób, które jakimś cudem jeszcze na niczym nie jeździłynic straconego! na naukę nigdy nie jest za późno
>
Jedynym minusem jest to, że w Polsce nie ma takich możliwości wykorzystania swoich umiejętności, jakie zapewniają alpejskie stoki...ale tu też da sie poszaleć...trzeba tylko wiedzieć jak!![]()
Narty---sentyment z dzieciństwa
jeździłam kiedyś na nartach... ale teraz nie wróciłabym do nich;] z całą pewnością deska(dla mnie) jest lepsza, dostarcza wiecej adrenaliny i zabawy;]
według mnie ewidentnie snowboard. świetna zabawa. ps. tylko nie po pijaku ( strasznie trudno wymanewrować i co chwila gleba)![]()
to co lubisz , ja osobiście preferuje snowboard , chyba większa frajda i dreszczyk emocji!
na desce śmigam juz 5 lat, teraz 6 sezon przedemną, narty raz mialem na nogach i "umiałem" tako jako jeździc uzywając wiedzy z deskibrałem udział juz w 3 zawodach slalomowych, jesli chodzi o tricki to ciezka sprawa, jakies 180 z revertem, prosty grabik, proste slidy na niskich boksach, jeslii ktos zaczyna z deska to polecam przynajmniej 1 godzine z instruktorem, naprawde pomaga, sam jak zaczynałem w 1 sezonie wzialem 2 godziny potem juz sam a w 2 sezonie dla odnowienia 1 godz, naprawde pomaga, a zeczy takie oczywiste jak wstawanie, slizg przodem i tyłem i skręcanie są naprawde skomplikowane, mimo pozorów jakie stwarzają zaawansowani na deskach i opinie ludzi: "ile to, zapinasz sie i jedziesz" co sie kończy tym ze widzisz na stoku takiego kaskadera co wali jak strzała przez cały stok z zamkniętymi oczami a na koncu zeby sie zatrzymac zalicza glebe, (czasem pomaga im jakies drzewo albo płot) to nie jest to takie łatwe, uwazam ze jazda na desce jest trudniejsza z uwagi na większy łuk jaki zataczami podczas skrętów(no chyba ze juz mamy prędkosc i sobie szybko zmieniamy krawędz ale nie przy ruszaniu) , do tego na nartach mozna rownoczesnie hamowac i skręcać: "/\"(moze zrozumiecie
) a na desce albo skręcasz, albo hamujesz
odnoszę sie teraz do bardziej stromych stoków, stromy stok + ubity śnieg = męka na desce(widzailem ze narciaze radza sobie o wiele lepiej w takich warunkach), ogolnie wiadomo ze snowboardzisci kochają strome stoki z tzw. puchem
mięciutko a i krawędziowac mozna ino śniegu nosem dotykac
pozdawiam milosnikow narciarstwa i snowboardingu
polecam zawitać do czeskiego "peca" czy jakos tak
masa wyciągów na 1 bilet, pełno tras i snowpark!
ciao!
w tym roku na luty postaram sie wybrac w koncu na snowboard oby sie udalo...
Snowboard zdecydowanie !
na nartach jeżdżę już 5 lat wiec polecam narty ; )
ale swobord tez bym polecił bo sam chce sie nauczyć ; )
8 lat na nartach
4 narty, snowboard