ja przeklinam, ale tylko jak jestem w towarzystwie kolegów. Jak jestem z nimi, ale przy jakichś starszych ludziach to się opanowuję.
ja przeklinam, ale tylko jak jestem w towarzystwie kolegów. Jak jestem z nimi, ale przy jakichś starszych ludziach to się opanowuję.
hmm.... ja przeklinam czasem nie powiem ze nie.... kazdy czasem to robi jak nie na glos to w glowie... niby to zle... ale w zasadzie to takie same slowa jak dom czy samochód.... to tylko ludzie strarzaa otoczke zlego brzmienia tych slow.... powiem ze jak by te slowa tak knie byly tepione to by nie pociagaly tak mlodziezy.... a przeciez bez nich bylo by tak ubogo.... i dla potwierdzenia taki maly suprice
![]()
Array
Nosz kur... czasami trzeba sobie przyku... no bo jak tu, ku..., inaczej.
Ekhu, ekhu... nawet przekleństwa można używać z finezją ;] Staram się powstrzymywać przeklinanie (szczególnie siarczyste i mocne)głównie w towarzystwie kobiet i nie bardzo odpowiada mi towarzystwo klnącej co chwila kobiety.
Natomiast moja przekleństwa prócz używania ich w chwilach zdenerwowania, wykorzystuję także do "wzmocnienia" tego co piszę/mówię. Nierzadko przekleństwa używam w odpowiedniej ilości w prowokacjach, ironii, sarkaźmie, kpinach i drwinach z frajerów, cyniźmie... eh.. multum zastosowań, powinienem pójść w politykę.
Nienawidze tego... Można uzyć naprawdę wiele słów zamiast przekleństw i wyrazić to samo...co się czuje , nawet w chwilach wielkiej wściekłości. Dla mnie porażka jak chłopak przeklina przy kobiecie- brak szacunku... To wszystko
zależy...czasem sytuacja potrafi wytrącić z równowagi wtedy słowa same cisną sie na usta.jeśli robi to z umiarem to ok.
no zdarza się że przeklina..ale mi tez to się zdarza jak się wkurzę na coś...
Wkurzające jest jeśli ktoś używa wulgaryzmów jak przecinka czy czegoś w tym stylu. Choć jeśli czasami przeklnie to w porzadku![]()
Mi to zupełnie nie przeszkadza. Mimo, że sama raczej nie przeklinam to przy mnie każdy może mówić jak chce byleby z sensem i na temat. Moim zdaniem ludzie przeklinają wtedy gdy są na prawdę zdenerwowani lub chcą podkreślić wagę czegoś. Jednak po co komuś pokazywać, że jesteśmy zdenerwowani lub coś jest dla nas aż tak ważne jak można to przekazać w spokojniejszy sposób. Właśnie dlatego ja nie używam wulgaryzmów![]()
Nie znosze, kiedy ktos uzywa *** jako przecinka. Swiadczy to tylko o brakach w slownictwie.
nasz język jest tak bogaty, że nie ma powodu urozmaicać go wulgaryzmami, dlatego stanowczo nie toleruję ich w ustach i facetów i kobiet. Co gorsza prawie wszystkie filmy propagują takie słownictwo. Kiedyś usłyszałam komentarz dotyczący pewnego polskiego filmu, cytuję : Jakby wyciąć wszystkie k..wy, to byłby to film niemy.
Mnie jakoś odrzuca od ludzi, którzy przeklinają. To prawda, ze różne są sytuacje, ale przecież nie trzeba od razu przeklinać. Niestety w dzisiejszych czasach ludzie używają ich jako przecinka często bezmyślnie.
bardzo dużo klnę gdy jestem zdenerwowany. Jest to forma rozładowania swojej złości i wtedy nie żałuje k***. Gdy sobie poprzeklinam od razu czuje się lepiej i mi przechodzi.
ja przeklinam, ale tylko jak wulgaryzmy