Osobiscie nie naleze do osob, ktore nie przeklinaja, wiec nie przeszkadza mi to jesli facet uzyje jakiegos wulgaryzmu. Co innego, jesli jest to nieodlaczny element kazdego zdania.
Osobiscie nie naleze do osob, ktore nie przeklinaja, wiec nie przeszkadza mi to jesli facet uzyje jakiegos wulgaryzmu. Co innego, jesli jest to nieodlaczny element kazdego zdania.
Bezustanne szafowanie wulgaryzmami świadczy o kompleksach i kulturowym zacofaniu... Wulgaryzm użyty w czasie stresowej sytuacji jest czymś naturalnym, nawet męskim, ale nie godzi się używać wulgaryzmów w otoczeniu kobiet(ale znam takie które klna strasznie, a gdy uzywam przy nich czystego poprawnego słownictwa dziwnie się patrzą...)... stosowanie przekleństw jako przecinków jest żałosne. Choć sądzę że co do wulgaryzmow przydała się by zasada dekorum, czyli mówmy dostosowując się do rozmówcy, czasu i miejsca. Przy kumplach z osiedla inaczej się mówić nie da, ale nie klnę przy kobietach... Dodam również że da się klnąć pięknie, z klasą i humorem stosując często stoicki spokój... Niektóre kobiety lubią wulgaryzmy w trakcie aktu seksualnego...
Różne dziwne fantazje miewają kobiety, myślę jednak że przeklinanie za każdym razem gdy para jest w łóżku byłoby przegięciem.Niektóre kobiety lubią wulgaryzmy w trakcie aktu seksualnego...
Uważam że facet może przeklinać w towarzystwie swoich kumpli, bo do niektórych tylko takie słowa trafiają. Ale w obecności kobiety jest brakiem szacunku dla jej wrodzonej delikatności.![]()
ja moge xD a on nie!
bierz mnie i mow mi suko, dziwko hehehe żartownisia ze mnie![]()
Ja przeklinam, ale nie za często => tylko w naprawdę stresujących sytuacjach. Normalnie to używam zastępników, które sama wymyślam, a które nie uwłaczają nawet najczulszym na przekleństwa uszom...
ja tam uwazam ze mozna przeklinac ale nie w takim sensie by uzywac takich slow jako przecinkow gdyz to oznacza juz brak taktu. wszystko tez jest zalezne od sytuacji w ktorej sie znajdujemy. ogolnie jednak uwzama jednak ze powinno sie tego unikac gdzy jest to malo kulturalne szczegoilnie w miejscach publicznych i nie jest milo pokazywac sie z osoba szczegolnie facetem ktory non stop przeklina.
nie non stop, ale dla "wzmocnienia argumentu" jak najbardziej zresztą sama tak robię![]()
nie ufam ani kobietom, ani facetom, którzy nie potrafią rzucić kurwą albo czają się do tego jak seksu na jeżu...
wszystko zależy od sytuacji i osob z jakimi w tym momencie przebywam, bo jesli jestem wsrod znajomych na domowce to owszem zdarza mi sie uzyc wulgaryzmu dla wzmocnienia przekazu, ale bedac wsrod obcych np w teatrze nie wyobrazam sobie rozmow w takim stylu.
OCZYWIŚCIE, od razu odpada !!!!
też mnie to czasami denerwóje ale nie tylko panowie używają wulgarnych słów :/
Osobiscie nie naleze do osob, wulgaryzmy