A ja jestem zdecydowanie przeciwna. A co, trzeba się uczyć kkulturyNo chyba, że czasem, w jakiejś wyjątkowej sytuacji coś się wyrwie
![]()
A ja jestem zdecydowanie przeciwna. A co, trzeba się uczyć kkulturyNo chyba, że czasem, w jakiejś wyjątkowej sytuacji coś się wyrwie
![]()
Nie lubię .. zwracam uwagę jeżeli coś takiego w mojej obecności ma miejsce ..a jeżeli nie odnosi to skutku i nadal to słyszę.. kończę rozmowę .. dopuścić mogę tylko w wyjątkowej sytuacji ..sama nie używam bo moje zdanie jest takie , że kulturalny człowiek wie jaki i kiedy co mówić i jak w każdej sytuacji się zachować ..
Używanie wulgaryzmów jest niestety w pewnych środowiskach bardzo popularne i w myśl przysłowia .. Jak wejdziesz pośród wrony musisz krakać jak ony " Jednak świadczy to nie tylko o kulturze rozmówcy ale także o lekceważeniu słuchacza .. bo jeżeli ktoś ze mną chce porozmawiać to ma to być rozmowa i powinno się panować nad tym co się mówi ...
A ja uważam, że czasem można...ale tylko czasem. NIektórzy używaja przekleństw jako przecinków i jakby policzyc ilosc normalnych słow i przeklenstw w ich wypowiedziach tych drugich by było znaczenie wiecej...szczyt twórczości normalnie.
Mi osobiscie nie przeszkadza jak facet troche przeklina. Chyba ze jest tak jak napisałam wczesniej, nawet nie warto sie z takimi zadawac...wczoraj takiego "inteligenta" poznałam na imprezie która szybko opuściłam;]
To samo pytanie powinno byc zadane do chlopakow, czy przeszkadza nam jak dziewczyny przeklinaja... bo do przeklinania chlopakow mozna sie przyzwyczaic a jak dziewczyny uzywaja wulgaryzmow to jest to troche "niefajne"
Moim zdaniem rzucanie mięsem, nawet w określonych sytuacjach nie znajduje uzasadnienia, ponieważ osoba przeklinająca pokazuje tylko swoje ubóstwo w słownictwie. Oczywiście nie chcę tu nikogo obrażać, ani nikomu dogadywać, ale przeklinając szacunku innych się nie zdobędzie.
ja jestem neutralnie do tego nastawiony, przy dziewczynach w ogole nie przeklinam z szacunku, no chyba ze jestem naprawde zdenerwowany :/ a przy kolegach to czesto mi sie wyrywa :]
no cóż jak się czasem facet zdenerwuje to musi przekląć- wiem to po sobie
Przesadne używanie wulgaryzmów świadczy o ubogim słownictwie,
więc wolałabym generalnie by nie używał słowa "kur**" jako przecinka między każdym zdaniem..![]()
Można sobie czasem przeklnąć, jak już nam słów innych brakuje...Ale bez przesady. Dobrze to ujeła przesycona: nie używać "kur**" jako przecinka...
Sama nie jestem święta i jak mam powód to potrafię rzucać mięchem, ale jeśli chodzi o używanie wulgaryzmów w ramach przerywnika to zdecydowanie nie.
wiecie co za przyjemność gdy np. jedziesz z facetem samochodem- dzwoni kumpel - on odbiera i rozmowa wyglada tak : -no stary, kur**, jade z piękna, kurw* nie, i ten no.. kurw* bronx jakiś wieczorem, co ty kur*a na to? no kurw*, człowieku..
itp.itd. to ja bym podziękowała za takiego faceta;x
Przeszkadza. Głównie wtedy gdy przebywa tylko ze mną lub też skierowane jest w wypowiedzi do mnie. Bo to jak już gada z kumplami, to już jego sprawa, ja sobie przynajmniej tego nie życzę. chociaż jak się wymknie jakieś przekleństwo to nie zjadę go od razu z góry na dół rzecz jasna. Każdemu się zdarza![]()
A ja jestem zdecydowanie przeciwna. wulgaryzmy