Chciałbym zadać to pytanie przede wszytkim paniom
Przeszkadza wam to jak chłopak/mezczyzna przeklina przy was?![]()
Chciałbym zadać to pytanie przede wszytkim paniom
Przeszkadza wam to jak chłopak/mezczyzna przeklina przy was?![]()
To zależy w jakiej sytuacji, czasem po prostu, aż by się chciało![]()
to zależy... większość moich znajomych oduczyłam chodzenia i przeklinania co chwile bez powodu.... oczywiście jeśli jest przyczyna to nie ma problemu, ale jak widzę kolesia który idzie ulica i co kilka wyrazów bluzg... to po prostu jest beznadzieja....
Dokładnie, zgadzam sie z Gosiq. Na wszystko trzeba miec umiar...
Generalnie moge zrozumiec wulgaryzmy w przypadkach gdy np. ktos jest ostro zdenerwowany i nie chodzi tutaj o jakas glupote tylko o naprawde powazna sprawe.
Tak jak Gosiq nie popieram przeklinania bez powodu i uzywania wulgaryzmow jako tak zwany "przecinek" lub jako nieodlaczna czesc kazdego zdania.
Wiec panowie troszke kultury![]()
Powiem krótko: wulgaryzmom mówię NIE, choć czasem sama potrafię rzucać mięsem pod nosem, ale zdarza mi się to tylko w kryzysowych sytuacjach. Na to tez mam margines u facetów. Nie lubię kiedy są one treścią każdej wypowiedzi, opowiadania, czy dialogu. Coś jakby brak kultury. Nie "rzucamy mięchem" na lewo i prawo Panowie![]()
a mnie to je..e![]()
Sama przeklinam.
Bo czasem trzeba "przykurwić", żeby twardo podkreślić swoją wypowiedź.
Aczkolwiek kobieta nie powinna. Jeśli się zdarzy, że przeklnie pisząc np. posta to spoko, ale na żywo jak puści wiązanke to masakra. Czysta patologia.
A jeśli chodzi o facetów to se róbta co chceta ; )) Fakt faktem, że widząc w autobusie trzech ziomków po 16,17 lat, którzy co drugie słowo uzywają 'k....' to ucho szczypie ; ))
Oj przydałoby się panować nad językiem i dziewczynom i chłopakom. Niedawno widziałam trójkę dzieci w piaskownicy, na oko 4 lata. Gdy usłyszałam fragment ich rozmowy, cyt." .. - Ku..a rozwaliłeś mi zamek. -To po ch.. brałeś moją łopatkę? -Odp.....l się. .." wmurowało mnie w chodnik. Niestety nie trzeba się długo zastanawiać skąd znają ten język. PEWNIE MAJĄ STARSZYCH BRACI.
ano język polski jest urozmaicony![]()
ja przy mojej "PANI" staram sie nie przeklinac. czasem w kryzysowej sytuacji sie wymknie, ale nie jako przecinek. dzieki temu teraz rowniez w meskim gronie nie uzywam takich slow, i jestem z tego powodu zadowolony, a moze i dumnya co do dzieci.. szedlem z rok temu ulica a grupka chlopcow wracala ze szkoly (ok 7-8lat) no i ich zabawa bylo przeklinanie na glos.. bardzo polubili slowo wypier***j. nagle jeden zobaczyl skrecajacego na skrzyzowaniu swojego wujka, wiec zawolal: o wujek!! a na to reszta "wypier***j" !! mina faceta byla boska.. ciekawe co gowniaz mial potem w domu..
Cóż... tam gdzie ja pracuję to 3/4 to mężczyźni... I nie ma opcji, każdy z nich bluzga... Fakt niektórym to nawet pasuje, ale w ustach większości to po prostu razi i aż by się chciało zamknąć im usta.;p
Chciałbym zadać to pytanie przede wulgaryzmy